Budżetowanie i planowanie — od intuicji do struktury

Na początku Andrzej mówił wprost: „Ja nie potrzebuję budżetu. Wiem, gdzie jestem i co się dzieje.”

 Z jego ust brzmiało to rozsądnie — do czasu, aż w jednym miesiącu koszty przerosły przychody. Nikt nie potrafił tego uzasadnić. Doradca Bizoptimzera zaproponował prosty krok: spisanie planu finansowego na najbliższe 12 miesięcy.

Bez skomplikowanego ERP, tylko Excel z trzema kolumnami: przychody, koszty, marża. Nagle pojawił się porządek. Andrzej zobaczył sezonowość sprzedaży, punkty krytyczne i momenty spiętrzenia wydatków.

Zrozumiał, że budżet nie jest ograniczeniem, lecz kompasem.

„Kiedyś reagowałem na problemy. Dziś wiem, że mogę je przewidzieć.” Bez budżetu nie zarządzasz — tylko reagujesz.

Udostępnij poprzez:

Facebook
X
LinkedIn
Email